Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Kubickiego obietnice szumne

Prezydencki periodyk o nazwie „Łącznik zielonogórski” poinformował w numerze z 21 września br. o wybranych elementach programu Janusza Kubickiego na nową kadencję. Plany obejmują walkę z ruderami. Walka ma polegać na rozbiórce, a nie na ratowaniu – zabytkowej częstokroć, substancji miejskiej. Przez 12 lat rządów Janusza Kubickiego część starych budowli zyskała nieszlachetny status ruder.

Podwładni prezydenta Zielonej Góry nie reagowali na pogarszający się stan zabytkowej tłoczni Carla Engmanna, która mogłaby być perełką zielonogórskiego szlaku winiarskiego. Po fali krytyki medialnej postanowili dziurę w dachu dawnej tłoczni zakryć obrazem artysty Bogumiła Hodera. Zachowali się jak barbarzyńcy.

Janusz Kubicki równie szumnie zapowiada inwestowanie w nowe placówki oświatowe. Co innego mówi a co innego robi. Niedawno przegrał proces z właścicielami niepublicznych placówek oświatowych i naraził się na opinię człowieka, który nie chce wypełniać finansowych zobowiązań wobec oświaty.

Według Janusza Kubickiego, Zielona Góra ma być miastem ekologicznym. Dlaczego ma być dopiero po 12 latach jego rządów? Tego Janusz Kubicki nie wyjaśnia. W walce z zielonogórskim smogiem dotychczasowy prezydent Zielonej Góry nie jest zwycięzcą, a przecież miał bardzo dużo czasu żeby zmniejszyć ogromną skalę tego problemu.

Mężczyzna rządzący naszym miastem aż od 12 lat obiecuje tuż przed wyborami, walkę o wyższe pensje dla Zielonogórzan. To przesada. Prezydent naszego miasta nie ma żadnej możliwości wpływania na wysokość zarobków w prywatnych firmach i w instytucjach państwowych. W ciągu 12 lat nie słynął z hojnej ręki wobec pracowników MZK, zasłynął natomiast wysokimi podwyżkami dla szczególnie ulubionych szefów miejskich spółek.

Największym sukcesem Janusza Kubickiego jest 12 lat u władzy. Nie jest to niestety równoznaczne z sukcesem większości Zielonogórzan, którzy przecież na niego nie głosowali. Frekwencja wyborcza 4 lata temu wyniosła zaledwie 36% ogółu uprawnionych do głosowania. I to jest dramat demokracji w naszym miłym mieście.

fot. Facebook

O autorze

publicysta

Dodaj komentarz

You don't have permission to register