Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Wybór

Notatnik konserwatysty…nowoczesnego 191018

Ten felieton ukazuje się tuż przed wyborami samorządowymi, acz bez jakichkolwiek ambicji wpływania na ich wynik. Nawet, jeśli wpływ na frekwencję choćby ze względów poznawczych byłby interesujący wielce. Jednakowoż z ambicją oczywistą dość poszerzenia Państwa politycznej (!) świadomości. Zatem tytułem wstępu kilka tez być może oczywistych, ale przecież niezbędnych dla rozważań szczegółowych, dotyczących naszych wyborczych praw i możliwości w kontekście liberalnej demokracji.

Otóż wybory najbliższe będą (jak każde) polityczne, bowiem wybieramy polityków szczebla samorządowego. Jeśli któryś z kandydatów twierdzi inaczej to znaczy, że manipuluje pojęciami. Podobnie zresztą jest z ową uwodzicielską, acz zwodniczą antypartyjną krucjatą. Każdy poważny socjolog czy politolog powie Państwu odpowiedzialnie, że żadnej demokracji nie da się bez partii politycznych zbudować i basta.

Natomiast istotny dla politycznej rozgrywki podział na rządzących i opozycję, który łacno tłumaczy się na broniących dotychczasowego stanu i ten stan kontestujących (atakujących), w wymiarze samorządowym zasadniczo inny dziś, a właściwie wręcz odwrotny niż w rządowym. Ma on wszak tę cechę stabilizującą i stałą, która sprowadza się do … walki o władzę. Zawsze!  Pod warunkiem jednak, że opozycja ( inna w kraju i inna w regionie) przedstawia Państwu propozycje realne i odpowiedzialne. Kłania się tu prosta prawda, że zmiana ma sens tylko wtedy, kiedy dotyczy zmiany na …lepsze, a nie na inne. Natomiast brak takiej alternatywy, na przykład brak wyborczych kontrkandydatów, na odległość „pachnie” demokratyczną patologią.

Wracając jednak do samej demokracji w uproszczeniu mającej wymiar arytmetyczny (większość!) to przybiera ona jak świat światem różne formy, ale obejmuje też różne zasady. Na początku lat 90. w moim pierwszym zawodowym felietonie ( w PRL. dziennikarzem być nie mogłem) pisałem m.in., że „wybory demokratyczne to takie, „gdzie idiota i geniusz mają po jednym głosie” oraz, że „demokracja to również prawo do wygadywania głupot”. A przypominam te tezy wszystkim naszym słuchaczom zmęczonym nad wyraz intensywną medialną kampanią wyborczą, pełną politycznego bełkotu i pustosłowia, dla dodania otuchy. Rzecz w tym, że trudno odróżnić propozycje poważne od sofizmatów wszelkiej maści i deklaracji bez pokrycia. Choć moim zdaniem najgroźniejsi są paszkwilanci, tupeciarze, neurotycy, lanserzy, demagodzy i ignoranci ekonomiczni.

Sam mam w Lubuskiem swojego faworyta, którego medialne występy i kariera śmieszą mnie niezmiennie, a którego wybór wydaje się już dziś przesądzony. Pamiętam jak wśród mnogości swoich funkcji, znalazł on czas na partyjne zaangażowanie w przyszłościowej partii, gdzie objął godnie funkcję sekretarza (propagandy bodaj?) zarzekając się, że z samorządem już koniec. W swych medialnych występach opowiadał ekonomiczne brednie ( np. na temat Rodziny 500+), powtarzane za swoim guru (szefem) popularnym a’rebours w Internecie, jako ekonomista kabaretowy.

Sam delikwent przypuszczalnie przyzwoitego podręcznika ekonomii nawet w ręku nie trzymał. Zezując jednak na pikujące gwałtownie sondaże owej formacji, w porę powrócił na ścieżkę samorządową spod znaku „moją partią jest…”. Nie zrezygnował jednak z partyjniackich wystąpień w mediach dostarczając nam solidnej porcji ekonomicznych bredni w neurotycznym sosie. I nie wiadomo śmiać się czy płakać?

Ale wracając do wyboru sensu largo, to mam dla Państwa na ten przedwyborczy czas taką oto optymistyczną w gruncie rzeczy puentę. Otóż demokracja liberalna (wolnościowa) to nie tylko prawo do wygadywania głupot, ale też do niezbyt mądrych … wyborów. Ignoranci, manipulatorzy, szarlatani i lanserzy wszelkiej maści wszak, też przecież na to liczą. A Państwo przekonacie się o tym (albo i nie) już za 5 lat.

 

O autorze

Dziennikarz gorzowskiej redakcji Radia Zachód. Tel. 95 7204 791.

Dodaj komentarz

You don't have permission to register