Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Kubicki idzie na rympał

Tak określić można ostatnie godziny zielonogórskiej kampanii wyborczej po tym, jak ukazał się najnowszy numer Łącznika Zielonogórskiego, samorządowego periodyku, „informującego mieszkańców o korzyściach z połączenia miasta i gminy Zielona Góra”. Tym przynajmniej Łącznik miał być u swego zarania. Czym jednak stała się gazeta, która od początku swego istnienia kosztowała kilka milionów złotych?

Na pierwszej stronie najnowszego Łącznika nie kto inny jak prezydent Zielonej Góry sugestywnie zachęca do głosowania… na siebie. Najwyraźniej w stuczterdziestotysięcznym mieście nie znalazł się nikt godniejszy do nakłonienia  mieszkańców do udziału w wyborach, niż ubiegający się o swą trzecią reelekcję prezydent. Nie ma już społeczników, ludzi kultury, żadnych autorytetów, którym można by ową misję powierzyć? Nie ma nawet modeli ani modelek do wynajęcia, choćby po to, aby odsunąć od siebie zarzut zawłaszczenia czegoś, co miało być dla mieszkańców?

Inni kandydaci na prezydenta też się w najnowszym Łączniku pojawiają. Bardzo zdawkowo, urzędowo. Wszyscy oni zajmują razem fragment dziesiątej strony.  Przez pierwsze dziewięć widzimy jednak głównie prężącego się gospodarza, fotografowanego w różnych sytuacjach i pozach.

To wszystko to jednak przysłowiowa wisienka na torcie. Wątpliwości co do Łącznika i jego zawłaszczenia było wiele i to już od dawna. Nie mieli ich ci, którzy już rok temu sprzeciwiali się zwiększeniu objętości, nakładu z 40 do 62 tys. egzemplarzy tygodniowo i tym samym budżetu gazety, który od początku istnienia wyniósł kilka milionów złotych.

Najczęstszym słyszanym komentarzem do finałowej łącznikowej agitacji jest to, że obecny włodarz idzie na całość. Niektórzy twierdzą dosadniej, że na rympał. Spotkać jednak można i głosy mówiące, że jest po prostu szczery, nie ukrywa tego, czego ukrywać już przed nikim nie musi.

I tu rodzi się obawa: co w ewentualnym siedemnastym roku swej prezydentury może zrobić człowiek, który już po 12 latach nie musiał się kryć aż tak bardzo? O tym jak „szczerość” Kubickiego ocenią wyborcy przekonamy się już w niedzielę.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register