Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Pamięć

Notatnik konserwatysty… nowoczesnego 26.10.18

Pewnie już niewielu z Państwa pamięta (sic!) kawały polityczne z czasów PRL-u. A już z całą pewnością o tym, że we wczesnym okresie, tuż po wojnie (to czasy stalinizmu), za ich opowiadanie wsadzano ludzi do więzień, zwłaszcza młodym ludziom wręcz trudno w to uwierzyć. Sam już tylko o tym słyszałem, ale to są fakty jakkolwiek historyczne już od dawna.

Z kolei na początku lat 60. modne były dowcipy konfrontacyjne amerykańsko-sowieckie, chociaż abstrakcyjne jak ten, to wymowne nad wyraz. Oto zorganizowano bieg na 100 metrów między J.F. Kennedy’m a Nikitą Chruszczowem. Tu warto się uzbroić w wiedzę, którą wówczas posiadało (dzięki mediom czyli gazetom i TV) nieomal każde dziecko, o fizyczności obydwu przywódców. Wobec czego wynik owego biegu był przesądzony, jako że młody, wysoki i wysportowany prezydent USA wygrać musiał i wygrał z radzieckim przywódcą (niski, pucołowaty grubas) w sposób jednoznaczny. Puentę tego dowcipu zaś stanowił komunikat sowieckiej Agencji TASS, który brzmiał następująco: Nasz ukochany przywódca Nikita Siergiejewicz zajął w biegu zaszczytne drugie miejsce, Kennedy był przedostatni (?).

Przywołałem ten dowcip, jako swoisty kontrapunkt wobec komentarzy dotyczących wyborów samorządowych, wśród których mieszają się ze sobą (homogenizacja?) poważne analizy fachowców, z wystąpieniami różnej maści rzeczników, PR-owców i polityków różnych szczebli oraz (moich ulubionych) celebrytów, samych uczestników i tzw. zwykłych obywateli. Jak zwykle chciałoby się rzec, choć tym razem jest do komentowania materiał nad wyraz obszerny z ogromną ilością statystyk przeróżnych, spektakularnych wydarzeń ( w tym bulwersujących) oraz ich wyników rzecz jasna. W gruncie rzeczy kontynuacja więc kampanijnej kakofonii. No cóż, obywatele w liczbie bodaj rekordowej frekwencyjnie (jednak tylko 54%?!) już zrobili swoje. Wiem, wiem za tydzień jeszcze interesująca tu i ówdzie dogrywka a aktualnie koalicyjne gry – rozmowy. Tak czy owak wyborcy niebawem dowiedzą się, czego dokonali i co ich czeka (?).

I tu właśnie czas przywołać tytułową pamięć, czyli (ex definitione) „jedną z funkcji ludzkiego umysłu, zdolność poznawczą do przechowywania i odtwarzania informacji”. Cóż oszczędzę Państwu tu istotnych szczegółów i naukowych klasyfikacji nie chcąc wszak obrażać Waszej inteligencji, boć przecież to wiedza dość powszechna, W końcu „koń jaki jest, każdy widzi”, choć warto i tu wskazać na pewną cechę owej pamięci zwaną ogólnie zawodnością. Jest to bowiem cecha niezwykle istotna, w szczególności jeśli chodzi o tzw. pamięć zbiorową. To wszak w istocie konstrukcja nie tylko sztuczna, ale nade wszystko (jak mawiają uczeni) dysfunkcjonalna. Ale przecież w demokracji (bez przymiotników) ważna niezwykle.

Nota bene, bardzo przydatna również w… publicystyce. I dlatego właśnie o niej (nomen omen) przypominam. A na początek warto sobie samemu zadać pytanie, co obiecywali nam w minionej kampanii nasi … wybrańcy? Pamiętamy?

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register