Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

„Tym gorzej dla faktów”.

Notatnik konserwatysty… nowoczesnego 23.11.18

„Tym gorzej dla faktów”.

Autorem tytułowej frazy był ponoć Georg Hegel XIX- wieczny niemiecki filozof- idealista, który w ten sposób nerwowo zareagował na krytyczne uwagi wobec swojej sławetnej triady „teza, antyteza, synteza”, że oto w wielu wypadkach jest ona niezgodna z faktami. Jeśli kogoś interesuje niezwykła dość kariera owej triady symbolizującej tzw. dialektyczny rozwój, to warto przypomnieć, że tę właśnie koncepcję rozwoju przejął w całości Karol Marks, a za nim oczywiście marksizm i leninizm, a to one dały teoretyczną podstawę do najbardziej zbrodniczej w historii świata komunistycznej ideologii wcielanej „w życie” m.in. przy pomocy metod ludobójczych na ogromna skalę.

Ostatnia, praktyczna odsłona tej zbrodniczej ideologii to miliony ofiar Czerwonych Khmerów w Kambodży. Nota bene twórcą tej rzezi własnych obywateli w imię „słusznej idei” (ideologii!) był wykształcony solidnie w Paryżu niejaki Pol Pot (Brat Numer Jeden), z zawodu nauczyciel. Jeśli więc dziś przypominam Państwu o tym, to pomijając historyczno-ideologiczną ciekawostkę i ciągle nieco inaczej niż u nas odbierany na Zachodzie komunizm (ciekawa jest choćby ideowo stalinowska przeszłość francuskich komunistów), ale też „wiecznie żywy” tam marksizm kulturowy, to jednak mam na myśli zjawiska zachodzące w tej materii… u nas.

Oto oczywisty dość i masowy antykomunizm z czasów PRL-u stał się nieoczekiwanie (passe?) w odbiorze społecznym mało istotnym, niegodnym, niszowym czy wręcz niemodnym „rewanżyzmem”. Rodzimi „komuniści” (ideowi, a w gruncie rzeczy koniunkturalni) nie tylko nie okazali się ludożercami, ale wręcz sympatycznymi współobywatelami, często o odmiennych od nas poglądach (lub bez), kulturalnymi polemistami etc. Reszty dopełniła tzw. gruba kreska w działaniu i… biologia. A „homo sovieticus”, czyli bolszewizm mentalny wcale nie jest taki prosty i jednoznaczny jak chciałoby wielu. Któżby więc przejmował się takimi drobiazgami? Nawet, jeśli według leninowskich wzorów ( kucharka!) onegdaj uczyniliśmy głową naszego państwa człowieka bez wiedzy i wykształcenia, o niezwykle pokrętnym i kompromitującym życiorysie. Ze wszystkimi tego wielorakimi konsekwencjami.

A’propos przywódców „z ludu”, ich inteligencji i wiedzy to nieco dla rozładowania atmosfery dwa przykłady „historyczne” zgoła. Towarzysz Wiesław ( Władysław Gomółka) pytany o to, które odchylenie ideologiczne jest gorsze, prawicowo-nacjonalistyczne, czy trockistowskie(?), odpowiedział prosto – obydwa są gorsze! Natomiast o jego następcy, który doszedł do władzy wyniku swoistego puczu ( „tylko” kilkadziesiąt ofiar śmiertelnych) Edwardzie Gierku wieść niosła: „Towarzysz Gierek pogodził się z inteligencją. Hmm?  Swoją i innych sekretarzy”. I ciekaw jestem, kogo to jeszcze śmieszy, ba interesuje? A nade wszystko, co nam pozostało niejako w zamian owego zanikającego antykomunizmu?

Tytułem puenty zaś syntetyczne i symboliczne pytanie niepoprawnego miłośnika prawa wyłączonego środka (tertium non datur): Czy wolisz być pobity, okradziony lub obrażony przez prostaka bez wykształcenia i wiedzy, czy przez inteligenta z wyższym wykształceniem?

fot. Pixabay

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register