Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Lubuskie dryfuje

Największym sukcesem województwa lubuskiego jest to, że po upływie 20 lat nadal trwa. Jego istnienie gwarantuje nam pieniądze na kilkadziesiąt tysięcy etatów w urzędach i instytucjach wojewódzkich związanych z administracją, kulturą, ochroną zdrowia i środowiska, bezpieczeństwem publicznym, zatrudnieniem et caetera. Bez województwa lubuskiego nie byłoby lokalnej stołeczności Gorzowa Wielkopolskiego i Zielonej Góry tylko goły, szaro – bury powiat i odpływ elit do Poznania, Wrocławia i Szczecina. Istnienie województwa gwarantuje nam pieniądze z Warszawy na zatrudnienie ludzi pracujących przy utrzymaniu i zarządzaniu drogami wojewódzkimi, a nawet na taką fanaberię jak chronicznie deficytowe lotnisko w Babimoście. Dzięki wojewódzkości pieniądze z budżetu pójdą w 2019 roku również na promocję województwa lubuskiego podczas festiwalu „POL and Rock” organizowanego przez Jerzego Owsiaka w Kostrzynie nad Odrą.

Geografia i demografia raczej nam nie sprzyja. Jesteśmy jednym z najmniejszych województw i znajdujemy się na końcu krajowego peletonu pod względem wkładu do narodowego PKB. Pod wieloma względami województwo lubuskie przypomina uboższą i słabiej rozwiniętą Polskę Wschodnią, czyli Polskę B. Mimo kilku spektakularnych sukcesów nasze województwo charakteryzuje się niską innowacyjnością firm. Jesteśmy rekordzistą Polski w rankingu zawodów deficytowych. Ich lista wydłużyła się w województwie lubuskim aż do 60 pozycji. Z drugiej zaś strony mamy problem z kształceniem nie tylko na poziomie zawodowym. Nasze uczelnie wyższe należą do grupy słabszych w skali kraju – mimo uruchomienia kilku atrakcyjnych kierunków kształcenia. Do kompletu deficytów województwa lubuskiego dochodzą: niskie płace i będąca skutkiem wymienionych powyżej słabości – migracja młodego pokolenia.

Dźwignie rozwoju naszego województwa są zbyt słabe i nie ma ich wiele. Należy do nich Kostrzyńsko – Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna i lokalne niezbyt silne centra gospodarcze położone na obrzeżach większych lubuskich miast. Po upływie 20 lat nadal jesteśmy niezdolni do tzw. rozwoju endogenicznego czyli rośnięcia w oparciu o własne siły. Mamy za mało kapitału społecznego (w tym intelektualnego) i słaby rynek wewnętrzny – będący efektem niskich płac i niewielkiego zaludnienia. Nie poradzimy sobie bez dużych inwestycji przemysłowych takich jak budowa kopalni węgla brunatnego Gubin – Brody, która pobudziłaby znacznie lokalną gospodarkę i zapewniłaby bezpieczeństwo energetyczne naszemu województwu. Podobną inwestycję Niemcy już realizują, po drugiej stronie granicy wpisując ją w kontekst bieżącej polityki klimatycznej Unii Europejskiej.

A my? Im dłużej dryfujemy, tym więcej wydajemy pieniędzy na promocję naszego województwa. Tylko kogo i do czego chcemy przekonać?

 

fot.Pixabay

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register