Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Związek

Nauczyciele pod wodzą komunistycznego ZNP grożą strajkiem z powodu rzekomo niskich zarobków. Młodzież jest zakładnikiem tego szantażu. Zwykły człowiek, jak mu się nie podobają zarobki, zmienia pracę lub zawód. Ale nie kasta nauczycielska, która ma się za wyjątkową i żyje w przekonaniu wypełniania misji.

Zostawiając nieco na boku ten protest i kwestię jego słuszności, warto zanim przejdzie się do konkluzji, zadać pytanie pozornie dosyć proste. Brzmi ono: „Po co jest szkoła?”. I założę się o spore pieniądze, że większość z rodziców nie ma jasności w tej sprawie. Sprawdziłem to.

Tymczasem da się wyróżnić trzy podstawowe cele szkoły: wiedza, umiejętności, charakter. Wiedza to jedynie zbiór informacji. Temu służy wkuwanie i testy. Jednak wiedza się starzeje i człowiek raz nauczony głupieje z upływem lat, o ile wiedzy nie uzupełnia. To dosyć powszechna przypadłość. Umiejętności dotyczą dosyć szerokiego obszaru cech. Rysowanie, śpiew, fikołki, to dosyć banalne z nich, ale umiejętność rozwiązywania matematycznych zadań i umiejętność komunikowania się w języku polskim lub innym, już do banalnych nie należy i co więcej często pozostaje na całe życie. Trzecim celem jest charakter. Szkoła ma kształtować charakter. Pilność, skrupulatność, ciekawość, posłuszeństwo, pamięć, motywacja do rozwoju. Oj, jest tych cech sporo.

Jak działa edukacja w praktyce ujawnia anegdotka. Znajomego syn miał próbny test gimnazjalny. Znajomy nie widząc u syna przygotowań, spytał dlaczego się nie przygotowuje. Syn mu wyjaśnił, że „przecież to test próbny”. Na pytanie „I co z tego?” ojciec usłyszał odpowiedź „Dzięki testowi dowiem się, czego mam się douczyć, po co mam się uczyć na darmo”. Nieco zbulwersowanemu znajomemu wyjaśniłem tytułem uspokojenia, że chłopak jest bystry i idealnie wpasował się w wymagania systemu. Minimalnym kosztem osiąga pożądany efekt. Wiedzę i umiejętności wykorzystuje do stawiania „ptaszków” w odpowiednich kratkach gimnazjalnego testu. Uważa, że w życiu są one zbędne. Szkoła nic więcej od niego przecież nie wymaga.

Szkoła zmieniła się w biurokratyczną instytucję, która kwestiami kształtowania charakteru nie chce się dziś zajmować. Dehumanizacja edukacji nie pozostaje jednak bez negatywnych skutków. Szkoła generalnie milczy w sprawie przerażającej dynamiki samobójstw wśród dzieci. A statystyki samobójstw wśród dzieci sytuują nas w europejskiej czołówce. W 2014 prób samobójczych zanotowano 144, zaś w 2017 już przeszło 600. I nikt nie bije na alarm. I nie można udawać, że ta przerażająca statystyka nie ma związku z relacjami panującymi w szkole. Tak pomiędzy uczniami jak pomiędzy uczniami a nauczycielami. Zamiast tego próbuje się deprawować uczniów programami LGBT. Zamiast wzmocnić opiekę psychologiczną na uczniami, wprowadza się do szkół sexedukatorów. Coś jest chyba nie tak z jakością edukacji w Polsce.

Edukacyjną jakość ocenił NIK, raportując, że poziom nauczania matematyki jest tak kiepski, że należy rozważyć rezygnację z egzaminu z matematyki na maturze. Statystyki samobójstw oceniają psychiczną jakość szkoły. Zamiast refleksji na ten temat, krzyk o wynagrodzenia.

 

fot.Pixabay

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register