Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Post znaczy po?

Notatnik konserwatysty… nowoczesnego 24.05.19

Za chwilę będziemy znali rozstrzygnięcia dotyczące naszej reprezentacji w Parlamencie Europejskim, który z biegiem lat ma i będzie miał (to wszak jedyna unijna instytucja pochodząca z wyboru!) coraz większe znaczenie. Ten wynik, tak jak każde historyczno -polityczne wydarzenie należy rozpatrywać i holistycznie, i kontekstowo. Tym bardziej, że frekwencja w owych europejskich wyborach, którą nota bene nikt się u nas specjalnie nie przejmuje i tym razem nawet jeśli znacząco wyższa od poprzedniej (24%!), to przecież nie porazi i będzie kolejną porażką demokracji, społeczeństwa obywatelskiego i wszelkich tych „ponowoczesnych zabobonów”, którymi karmią nas tzw. polityczne elity.

Właściwie powinienem już napisać elity postpolityczne, bowiem ów przedrostek (post-) nawet jeśli niewiele wyjaśnia, to doskonale opisuje naszą rzeczywistość pełną wszak zjawisk dziwacznych, nieracjonalnych, podłych i bezczelnych, histerycznych, groteskowych czy wręcz głupich. I to od polityki przez wydarzenia społeczne i medialne, aż po kulturę (marksizm kulturowy?), naukę, a nawet religię. Oczywiście najlepszym tego przykładem jest aktualna jeszcze dziś (już jutro dziwaczna wszak cisza) kampania wyborcza, której wątki tzw. europejskie są zbywane ogólnikami i hasłami, a nikt już nie ukrywa, że jest (tylko?) wstępem do krajowej kampanii parlamentarnej. Trudno się też dziwić tzw. zwykłym obywatelom  (frekwencja!), których masowy udział w wyborach daje wszak legitymizację władzy (kolejny zabobon?), że karmieni prymitywną często propagandą i sensacjami nie garną się do urn wyborczych, stanowczo zbyt często mając okazję  do… pukania się w czoło.

O grzechach mediów (en masse), nie bez wstydu wszak, pisałem i piszę (a także mówię jako publicysta i nauczyciel akademicki) po wielokroć, choć nawet mnie niektóre wyczyny medialnych funkcjonariuszy wprawiają w zdumienie. Oto pani Olejnik („Stokrotka”?), której nigdy nie ośmieliłbym się nazwać publicystką (to gatunkowy show!) „zacytowała” na antenie fragment wypowiedzi prof. Legutki o „pederastii” (zainteresowanych odsyłam do solidnych słowników). Cytat ów miał długość… 3 sekund!!! Skądinąd przekonanie tego typu funkcjonariuszy o tym , że sprawa pedofilii nota bene drastyczna, ale przedstawiana tendencyjnie, wycinkowo i statystycznie „kulawo”, wpłynie znacząco na wynik wyborów do PE to klasyczny przykład postpolitycznego,  kontrolowanego zamieszania i swoistej kalkulacji. „Roztropna  troska o dobro wspólne” zatem, odchodzi do politycznego lamusa wzorem postępowego Zachodu definitywnie?

A długi, złowrogi cień braku lustracji i dekomunizacji stale i wciąż jeszcze tę naszą postrzeczywistość  przykrywa i wypacza. Mimo to jak zwykle namawiam Państwa do udziału w wyborach, choćby po to żebyśmy się policzyli, bo warto.

  1. Idę o zakład, że w piątek, bez możliwości sprostowania zatem, pojawią się kolejne fake newsy, ale mam również nadzieję nieskuteczne.

 

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register