Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Vox populi, czyli głos ludu   

Notatnik konserwatysty… nowoczesnego 16.11.19

Tą sympatyczną i odświętną, co by nie rzec frazą, można by spuentować każdy demokratyczny wybór, z wyborami parlamentarnymi wszak na czele. Oczywiście skrupulanci nie bez racji wspomną tu o kodeksie wyborczym, kampanii (media!!!), agitacji, partyjnych strategiach, budżetach, sondażach, frekwencjach i procedurach. Ale przecież na koniec mamy akt wyborczy i prostą (?) arytmetykę, niech nawet będzie pod dyktando tego nieszczęsnego Belga (D’ Hondta). Wynik dający jednocześnie prawo do rządzenia, jeśli wskazuje parlamentarną większość, a wszystkie inne okoliczności są wtórne i kropka. A piszę te słowa, choć jak każdy mam wrażenia i ja, chciałbym uniknąć banałów,  z dwóch co najmniej powodów. Otóż trwają niezliczone próby podsumowania ostatnich wyborów, a osobliwie ich skutków, w tym personalnych. Tu przypominam sobie niegdysiejsze pytanie studenta, jednego z najbardziej dociekliwych jakich spotkałem na mojej akademickiej drodze. Zapytał o to (z tezą!) jakie są wymogi, kryteria dla kandydatów na parlamentarzystów III RP?  Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że „prawie żadne”, no może poza wiekiem (21 i 30 lat – dla przypomnienia). To powód pierwszy. Z kolei na portalach pojawiła się osobliwa analiza zachodnich politologów  na temat europejskiego populizmu właśnie. Zbieżność  vox  populi i określenia, które wśród zachodnich ekspertów jest szczególnie deprecjonujące (populizm) nie jest wszak przypadkowa. Mniejsza o szczegóły, choć w rzeczonych analizach „pod pręgierzem” znalazły się w szczególności Węgry (i Fidesz, i Jobbik) i… Austria, natomiast u nas na to brzydkie miano zasłużyła jedynie Konfederacja (sic!). Toteż polityczny dylemat – słuchać czy nie „głosu ludu” pozostaje wciąż istotny, acz nierozstrzygalny łatwo, nie bez wpływu jednak na wyborcze wyniki. Rzecz  w tym jak zachodni eksperci (w Parlamencie Europejskim takoż) ciągle jeszcze nie rozumieją sytuacji w byłych „demoludach”, a w szczególności Polsce i na Węgrzech. Tak czy owak niewielu znam Rodaków, którzy zamieniliby Prezydenta Dudę na Prezydenta Macrona, a nawet na Kanclerz Merkel. Ciekawe dlaczego?

fot. Pixabay

 

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register