Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Rafał Zapadka: „Byśmy wolności naszych zażywali”

Premier Morawiecki obiecał w swoim ekspoze sejmowym, że rząd zidentyfikuje, w porozumieniu z Sejmem, przyczyny niedoboru wolności dla obywateli i biznesu. Czyżby rząd nie dał rady, choć ma do dyspozycji dziesiątki tysięcy urzędników i miliardy złotych, ustalić tych przyczyn? Mają być wprowadzone jakieś „pakiety deregulacyjne i pakiet wolnościowy”. Deregulację ćwiczyła już z przytupem PO pomiędzy 2008 a 2011 roku w komisji Palikota („Przyjazne państwo”). Wielkie „g” z tego wyszło. Rząd nie potrafi z tamtych prac wyciągnąć żadnych nauk i jest zmuszony dopiero rozpoznać problem? Naprawdę to takie trudne?

W piątym roku „dobrej zmiany” premier przyznaje, wprawdzie nie wprost, że nadal jest zablokowany narodowy potencjał ekonomiczny i trzeba jakoś ulżyć obywatelom i biznesowi. Zanim będzie ulga to zbierze się komisja i wszystko elegancko rozpatrzy. Tymczasem 30 lat temu, za pierwszej komuny, bez komisji i propagandowego cyrku, udało się Mieczysławowi Wilczkowi wprowadzić ustawę o działalności gospodarczej, która wyzwoliła wtedy tłumioną przez komunę przedsiębiorczość milionów ludzi. Rozbuchana wolność trwała wtedy krótko. Nomenklatura szybko pojęła, że nie wygra z Polakami na wolnym rynku. Wzięli więc wolność za pysk i wprowadzili reglamentację, za pomocą kilkudziesięciu nowelizacji uchwalanych w kolejnych latach przez partie okrągłego stołu.

W 2016 r. zapytałem w Gorzowie Mateusza Morawieckiego, wtedy wicepremiera, o możliwość przywrócenia ustawy Wilczka. W odpowiedzi stwierdził, że Polska nie może teraz wprowadzić podobnej ustawy, bo wejdzie w głęboki konflikt z UE, ale – dodał uspokajająco – „będziemy upraszczać”, mając na myśli prawo gospodarcze. Upraszczanie owo, jak gdyby nigdy nic, rozwija się w najlepsze i końca nie widać. To pewne, że jeszcze nie jedno ekspoze będzie jego przedmiotem.

Uczynienie z naszego kraju „najlepszego miejsca do życia w Europie” – jak chce premier – nie będzie możliwe z władzą, która nie potrafi dać ludziom na zapęd jasnymi i prostymi prawami oraz niskimi podatkami. Nade wszystko potrzebne jest takie państwo, które zapewni „byśmy wolności naszych zażywali”, co już w XVI w. głosił mądry kanclerz Jan Zamoyski. Władza jest odpowiedzialna za budowanie wielkiego i zuchwałego ducha, zdolnego wywołać u obywateli przypływ energii, zdolnej przenosić przysłowiowe góry. Szczególnie młodzi powinni łatwo nabierać przekonania, że w Polsce da się szybować wysoko i że ryzyko się opłaci. Gdy szybując zażywasz wolności, to wzrasta pewność, że „nie polezie orzeł w gówna”.

Rafał Zapadka

fot. Pixabay

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register