Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Jarłyk

Warto przyswoić do polskiego słownika politycznego słowo „jarłyk”. Według słownika języka polskiego znaczy ono tyle co – „dekret władców mongolskich i tatarskich zawierający rozkazy dla książąt podbitych ziem”. Zgodnie z taktyką dezinformowania, definicja ta nie podaje istoty owych rozkazów. Sięgnijmy zatem do wikipedii. Tam podobne omijanie istoty rzeczy i trzymanie się tego, że w języku tureckim jarłyk znaczy – rozkaz.

Mamy zatem do rozważenia dwie kwestie. Pierwszą – czym w praktyce były owe rozkazy i jakie relacje tworzyły pomiędzy tymi, którzy rozkazywali i tymi, którzy rozkazy otrzymywali. Drugą kwestią być może ważniejszą, jest pytanie, dlaczego w oficjalnych definicjach, nie podaje się praktycznego kontekstu mongolskich rozkazów wydawanych zarządcom podbitych ludów.

Zatem po kolei. Ów jarłyk był rodzajem kontraktu pomiędzy władzą okupacyjną a kolaborancką władzą lokalną. Istotą owego kontraktu był bilans kosztów i zysków z okupacji podbitego terytorium. Mongołowie znający chińskie koncepcje strategiczne uznali, że zamiast pilnować podbitych samemu, lepiej to zlecić komuś posłusznemu i lokalnemu, lepiej zorientowanemu w sprawach miejscowych. Celem jarłyku było wyciśnięcie z podbitych terytoriów maksymalnego zysku. W ramach jarłyku lokalny władca otrzymywał piękny tytuł księcia wraz z obowiązkiem dostarczania okupantowi określonej kwoty lub określonych dóbr. Jak sobie pobór podatku zorganizował, jakich metod użył i ile się sam przy tej okazji dorobił mało władzę okupacyjną obchodziło. Dodatkowo, w ramach kontraktu zwanego jarłykiem lokalny książę, mógł podbijać niektórych sąsiadów.

W oparciu o taki jarłyk powstało księstwo moskiewskie, które, także w ramach jarłyku, ale tym razem otrzymanego z Imperium Brytyjskiego, nazwało się w 1725 roku Rosją, w nagrodę za podporządkowanie się brytyjskim interesom kolonialnym i za wybudowanie kolonialnej faktorii, zwanej Petersburg. I to niejako wyjaśnia dlaczego w nauce polskiej a zatem i w polityce, słowo jarłyk jest tak rzadko używane i ma tak płytkie znaczenie, mimo że w ramach jeszcze innego jarłyku, zezwolono Rosji na rozbiór Polski. Bo wszystko co dzieje się w polityce, nieomal od zawsze, ma globalne powiązania i w związku z tym, każda lokalna polityczna aktywność, jest podłączona do interesów tych, którzy jarłyki innym wydają.

Idąc tropem jarłyku, warto dostrzegać, że jego istota mimo modyfikacji nadal w świecie obowiązuje. Już przestała być tak jak kiedyś związana wyłącznie z władzą polityczną, ale przeniosła się do innych centrów wywierania wpływu. Łatwo dostrzec zasadę jarłyku w polskiej nauce, kulturze, w świecie finansów, gospodarce. To rządzący tymi sektorami ludzkiej działalności dają zgody na limitowaną aktywność. Bo imperializm obowiązuje także w kulturze i nauce.

Drążąc wiedzę o jarłyku, warto dostrzegać jego praktyczną istotę także w aktualnej sytuacji Polski. Zapytać się dlaczego nam nie wolno wydobywać węgla i zwalczać kornika, a dlaczego wolno wybudować Centralny Port Komunikacyjny i przekopać mierzeję. Warto w tym wszystkim ów mongolski jarłyk widzieć.

fot. Pixabay

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register