Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Inteligent spolegliwy

Notatnik konserwatysty… nowoczesnego 30.11.19

Najbardziej adekwatny i znany bodaj dowcip, acz oldscoolowy zgoła, dotyczący inteligencji związany jest z zamierzchłymi czasami Edwarda Gierka. Towarzysz Gierek pogodził się z inteligencją! (co?), swoją i innych sekretarzy. Natomiast inna, pochodząca z tego samego okresu anegdota dotyczy „występu” Jana Himilsbacha (pisarza – kamieniarza) w kawiarni Związku Literatów. Wchodząc do owego szacownego wnętrza pełnego pisarzy, aktorów i dziennikarzy Janek „pod dobrą datą” gromko zakrzyknął: „Inteligencja wypier…ać!!! Na to siedzący przy stoliku z kolegami, słynący z … inteligencji, refleksu i poczucia humoru Gustaw Holoubek (kolejne wyjaśnienie dla młodych czytelników : aktor intelektualista) zareagował błyskawicznie:” Nie wiem jak panowie, ale ja wypier…am”.

Chcę przez to powiedzieć, że w tych siermiężnych PRL – owskich czasach nikt nie miał wątpliwości, kto jest, a kto nie jest inteligentem w sensie tak personalnym jak społecznym, grupowym, mimo że komunistyczne władze lansowały usilnie  powszechnie wyśmiewany i lekceważony termin „inteligencja pracująca”. Również zjawiska typu „pisarz – kamieniarz”, literat (chudy?) czy też „aktor – intelektualista” dziś już wymagałyby z  wielu względów oddzielnych wyjaśnień, co niniejszym obiecuję uczynić za czas jakiś. A swoje „3 grosze” w tej materii dołożył też już w początku III RP niezrównany Kisiel (felietonista, kpiarz i facecjonista – intelektualista) rozróżniając twardo inteligencję i ludzi inteligentnych.

Podobnie rzecz się ma z ową tytułową spolegliwością, która to określa osobę, na której można polegać (!!!), ale demokratyczny do bólu językowy uzus powoduje, że coraz częściej określa się tym mianem osobę uległą (o tempora, o mores!). Przy okazji  zatem warto odnotować, że zjawisko redefiniowania pojęć coraz powszechniejsze wszak, jest stałą strategią wszelkiej maści postępowców (postępaków?), którzy w takim semantycznym zamieszaniu robią tzw. „wodę z mózgu” mniej zorientowanym odbiorcom, niepostrzeżenie wywracając im świat do góry nogami.

Toteż zmierzając do puenty oszczędzę tu Państwu encyklopedycznej, systematycznej definicji inteligencji (choć radzę sprawdzić) natomiast odnotuję zarówno zjawiska takie jak „inteligentne przedsiębiorstwa”, czy „sztuczną inteligencję”, która chyba słusznie budzi nieliche obawy. Życząc Państwu tym samym owocnych poszukiwań spolegliwych inteligentów przede wszystkim na listach wyborczych, choć przecież dalece nie tylko.

PS.Dziś o propagandzie komunistycznej (PRL) dawno ponoć wszyscy zapomnieli, a jednak „inteligent z Żoliborza” to chyba nie jest dziś komplement?

fot. Pixabay

 

 

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register