Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Zioło na dżi-pi-esie

Kontakt z rzeczywistością zwykle bywa bolesny. Z tego powodu wielu z nas woli życie w barwnej bańce rzeczywistości przez siebie wydmuchanej. Niestety, w koniecznych bytowych sprawach, trzeba raz na jakiś czas opuścić ten starannie umoszczony komfort. No i to mnie spotkało. I zgodnie z powyższą oczywistością – zabolało.

A wszystko dlatego, że zakupiłem zioło. Miało do mnie przylecieć z daleka, z zachodniej półkuli, gdzieś z okolic tamtejszego równika. Zioło zakupiłem u światowego potentata handlu internetowego i zapłaciłem z góry. Dzięki postępowi techniki śledziłem trasę zioła. Korzystając z owego postępu dowiedziałem się, że moje zioło leży odłogiem od kilku dni w magazynach światowego potentata przesyłek kurierskich, nieopodal miasta.

Konsekwentnie korzystając z technicznego postępu, „wykonałem” telefon do biura od kurierów, gdzie ktoś o inteligencji ekspresu do kawy oznajmił, że kurier dwukrotnie u mnie był, ale mnie nie zastał. Wie o tym z powodu postępu technicznego, który u światowego potentata przesyłek kurierskich wymaga od kurierów logowania się w dżi-pi-esie pod adresami na przesyłkach. Okazało się więc, że w rzeczywistość firmy kurierskiej, kurier, mający mi dostarczyć zioło, dwukrotnie się logował w mojej okolicy, co firma uznała za próbę dostarczenia. Tym samym mogę odebrać zioło osobiście, albo dopłacić za ponowne dostarczenie. To, że nic o tym nie wiedziałem, siedząc sobie w domu, spokojnie czekając na zioło, do rzeczywistości ekspresu do kawy od przesyłek, z którym rozmawiałem, nie docierało. Konflikt obu naszych rzeczywistości przerodził się w wymianę inwektyw, do czego zgodnie z hasłem „klient ma zawsze rację”, mam poniekąd prawo, a ekspres do kawy zgoła nie. Osobiście odebrałem przesyłką, bo z ekspresem do kawy nie wygrasz dialogiem.

Po jakimś czasie, kiedy wróciłem do swojej prywatnej komfortowej rzeczywistości, światowy potentat handlu internetowego, w oparciu o postęp techniczny, wsparty algorytmem korporacyjnej rzeczywistości, korzystający z innego ekspresu do kawy, wysłał do mnie mejl z prośbą o opinię, na temat ich usług. Odpisałem zgodnie z moją wizją rzeczywistości, że firma nie dostarcza przesyłek, ma w nosie klientów i należy jej unikać, albo nie płacić z góry.

I tu odezwał się u światowego potentata handlu internetowego czynnik ludzki, który mejlowo poprosił mnie o zmianę mojej opinii na pochwałę przepełnioną bezbrzeżnym zachwytem. Czynnik ludzki, jednak nadal uparcie trzymał się rzeczywistości ekspresu do kawy. Jak rozumiecie chyba, nie miałem wyjścia i uznałem, że rzeczywistość, w której światowy potentat kurierski nie dostarczył mi zioła, jest mojszą rzeczywistością.

I tu dochodzę do konkluzji, bo konflikt rzeczywistości naszej z jakąś dżi-pi-esową lub komputerową, w której ludzie o inteligencji zredukowanej do poziomu ekspresu do kawy, pouczają nas o ułomnościach naszych rzeczywistości, należy do codzienności, w której najdoskonalsze wytwory postępu technicznego w obsługiwane przez ludzi mających w głowie jedynie korporacyjne algorytmy, nie rozwiązują problemów, ale tworzą nowe. Szczególnie w wielkich światowych korporacjach, które przy pomocy korporacyjnych bezmózgich trybików, pracujących za najniższe stawki, wmawiają nam, że rzeczywistość z dżi-pi-esa jest lepsza od naszej.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register