Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Rafał Zapadka: Pacjenci – zawalidrogi

Minister zdrowia Łukasz Szumowski jest zatroskany, czemu dał wyraz mówiąc: „moglibyśmy 17 mln więcej Polaków przyjąć, gdyby ktoś odwołał wizytę”. To jest dobrze, że on okazał troskę, gdyż wysoki urzędnik na wysokiej pensji powinien posiadać serce przepełnione współczuciem dla obywateli. A już szczególnie dla tych 17 milionów pacjentów, którzy nie dopchali się, choć ponoć mogli, do lekarza specjalisty. Jeśli zdefektowany na zdrowiu obywatel nie ma szansy otrzymać na czas porady np. kardiologa, to niech chociaż ma kawałek współczucia od VIP-a. Lepsze to niż nic.

Niestety wyrazy współczucia ministra nie są bezinteresowne. Mają one bowiem osłodzić karę, którą rozważa wprowadzić za niestawienie się u specjalisty, pomimo zapisania się do kolejki. Dajmy na to jakiś nieborak z wypadniętym dyskiem poszedł do rejestracji i dostał termin u ortopedy lub neurochirurga za 10 miesięcy. Nie miał wyjścia i się zapisał. Zajęcie kolejki nie ulżyło mu, dysk był nadal wypadnięty i domagał się niezwłocznej interwencji. Opłacając nieprzerwanie składki zdrowotne, jakoś się podleczył „prywatnie”. Stanął na nogi i wyrzucił z pamięci, nie bójmy się tych słów: idiotyczną i obraźliwą, ofertę pomocy „państwowej służby zdrowia” – za 10 miesięcy! To jasne, że tak dłużej być nie może, bo na szwank interes społeczny, 17 milionów nieobsłużonych i w ogóle. Dlatego kombinują „cwane gapy”, znaczy się urzędnicy, jakby tu walić „mandaty” za niewypisanie się z kolejki. W ten sposób odpowiedzialność za niewydolność systemu opieki zdrowotnej zostanie przerzucona na obywateli.

Za czasów pierwszej komuny powszechne były utyskiwania np. na opóźnienia pociągów. Spointował je w kabarecie „Elita” Jan Kaczmarek, który wyjaśnił przekonywająco, że PKP jest w porządku. Według niego prawdziwy problem na kolei to „te łachy podróżni”. Mają tylko żądania, nic im się nie podoba, a swoimi wiecznymi pretensjami utrudniają pracę kolejarzom, którzy i bez nich mają „od cholery” roboty. O to, to, o to chodzi! Według tego strychulca najlepiej da się wyjaśnić przyczynę fatalnej jakości różnych usług organizowanych przez administrację rządową lub samorządową. Smog w mieście – odpowiedzialni mieszkańcy, bo palą drewnem i węglem, choć powinni ogrzewać się drogim prądem lub gazem. W szkołach mają miejsce liczne zjawiska patologiczne – winowajcami uczniowie i ich rodzice. Gdy chronicznie ograniczony jest dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej, to winni są „te łachy pacjenci”.

Mógłby jakiś skołowany obywatel, będąc pod wpływem rozważań ministra zdrowia o opłatach za niestawienie się do lekarza, dojść do fałszywego wniosku. Mianowicie mógłby pomyśleć, że jedynie co dobre mamy z państwowych firm i urzędów, to etaty i pensje. Może też taki obywatel zostać w „mylnym błędzie”, że szarzy ludzie często są zawalidrogą tych publicznych instytucji i nie pomagają spokojnie funkcjonować i przejadać budżety. Powiedzmy sobie szczerzy, że taki obywatel to jakiś niekumaty odmieniec, istny wariat. Nie bardzo wiadomo skąd się tacy biorą. Na pewno nie są reakcją na nasze opiekuńcze państwo i prima sort polityków, co to, to nie! Ponad 50 lat temu artysta Kazimierz Grześkowiak zastanawiał się nad przyczynami występowania odmieńca i śpiewał: „Może to bez te nawozy śtuczne,/ Może był w szkole zbyt pilnym uczniem,/ Może to wszyćko bez te atomy,/ Że waryjota……. momy.”

Rafał Zapadka (11.02.2020)

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register