Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Lipa w maseczce

Ostatnio przybliżam się ku cybernetyce. A to z dwóch powodów. Pierwszym jest miedź i jej pokłady pod Bytomiem Odrzańskim, a drugim coronawirus. Dla przypomnienia podaję, że cybernetyka jest nauką o rządzeniu, a precyzyjniej o celowym posługiwaniu się energią i materią za pomocą informacji. Kto choćby na chwilę zastanowi się nad tą kwestią, zrozumie, że z cybernetycznego punktu widzenia najlepiej czerpać zysk, z materii i energii, którą dysponują inni.

W tym też duchu warto przeanalizować aktywność Miedzi Cooper w kontekście posiadanych przez tę spółkę zasobów informacyjnych, finansowych i materialnych. Już pobieżna analiza pozwala stwierdzić, że cybernetycznie rzecz biorąc Miedzi Cooper posiada informację o złożach i technologiach, a także zasoby finansowe oraz ….nic poza tym. KGHM zarządza znacznie gorzej, bo ma co prawda informację, ale już kasy takiej jak tak zwani Kanadyjczycy – nie. Na dodatek KGHM ma spore koszty związane z realną działalnością i zaangażowaną w to materią.
Przy okazji niejako, pojawia się pytanie czyja z cybernetycznego punktu widzenia jest miedź w polskich złożach. Polska, kanadyjska, a może struktur bankowych sterujących jej cenami. Mamy złoża, ale na polskiej miedzi zarabia krocie, być może, ktoś zupełnie inny.

Coronawirus widziany jako projekt informacyjny także nasuwa cybernetyczne konotacje. Bo choroba, której działanie jest relatywnie mało groźne, dzięki zręcznemu podkręcaniu paniki urasta do globalnego zagrożenia. Przypadłość o skutkach zdrowotnych znacznie mniejszych od corocznej grypy a już zupełnie nieporównywalnych do skutków chorób serca i nowotworów, staje się straszakiem dla struktur państwowych i biznesowych. Giełda, co oczywiste, bo jej istotą są emocje, reaguje histerycznie, komentatorzy tracą rozum, a politycy działają w amoku z obawy o sondażowe słupki i podejmują decyzje niszczące państwo. Wszyscy dolewają benzyny do ognia i krzyczą „nie ulegajmy panice”, co ma odwrotny skutek.

W tzw epidemii coronowirusa i reakcji oficjalnej na ten wirus, wyraźnie widać szwy projektu polegającego na zarządzaniu emocją społeczną za pomocą informacji. Metodą domina społeczna emocja przekłada się na gospodarkę i może warto dostrzec, że komuś zależy, aby podkręcać panikę i histerię. A zgodnie z rzymską zasadą gui bono trzeba szukać tych, którzy tracą i tych którzy zyskują na tej histerii.
Bo niezależnie od realnych zagrożeń wywołanych tym konkretnym wirusem i niezależnie od rozważania jego pochodzenia, naturalnego czy laboratoryjnego, warto widzieć w reakcji na to zagrożenie jej cybernetyczny charakter. Czyli ktoś nami zarządza, aby odnieść jakąś korzyść. Media i politycy, dali się złapać w pułapkę zastawioną przez hipotetycznych zarządzających projektem. Natomiast my wcale nie musimy uczestniczyć jak barany w tej informacyjnej grze.

Warto zbudzić znieczulony medialną manipulacją rzeźwy osąd i dostrzec, że remediami na coronawirus są proste zalecenia higieniczne, wśród których najważniejsze sprowadzają się do mycia rąk i nie zraszania innym twarzy za pomocą kaszlu i kichania. Zestawienie tych zaleceń i hiobowych wieści o zagrożeniu wirusem z Wuhan, z liczbą 10 tysięcy corocznych ofiar pomyłek lekarskich, tylko we Włoszech, pokazuje, że cała ta epidemia, to zwykła lipa, za pomocą której ktoś, w ramach informacyjnego kolonializmu, będzie nas finansowo eksploatować. Jak miedź pod Bytomiem.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register