Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Kolejna histeria Tyszkiewicza. Internauci bezlitośni

Ludzie różnie znoszą stany napięcia i sytuacje kryzysowe. Jednym przychodzi to lepiej, innym gorzej. Jednak od osób publicznych, polityków z dużym doświadczeniem zwykle wymaga się więcej. To oni mają tonować nastroje i nie wykorzystywać kwestii bezpieczeństwa publicznego do doraźnej politycznej walki. Senator Wadim Tyszkiewicz nie zdał tego egzaminu.

Jako wprowadzenie do krótkiej historii, a właściwie histerii niech posłuży tweet Eryka Mistewicza:

 

 

Co takiego napisał Tyszkiewicz co wprawiło w osłupienie uznanego publicystę? Pomijając typowe dla niego sformułowania o teoretycznym państwie, propagandzie i amatorszczyźnie rządzących, które czytelnikom oszczędzimy, przedstawił historię swojego badania na coronawirusa.

Głównym bohaterem dramatycznej opowieści jest senator z gorączką, który przejeżdża pół Warszawy, odwiedza lotnisko i hotel, spotykając się po drodze z różnymi osobami. Jako, że czuje się źle, odwiedza lekarza, a ten stwierdza przeziębienie.

Tyszkiewicz postanawia skonsultować swój stan zdrowia z marszałkiem Senatu, a ten nakazuje mu wykonanie testów. Nasz bohater przeprowadza je w szpitalu zakaźnym, po czym wraca tramwajem do hotelu. W napięciu czeka na telefon i informacje o tym, czy jest zarażony.

Mimo upływających godzin nikt się z nim nie kontaktuje. Nie wiedząc jaki jest wynik testu, senator nie może wziąć udziału w obradach izby wyższej, do czego zresztą dochodzi. Pod wieczór Tyszkiewicz sam dzwoni do szpitala i dowiaduje się, że wynik testu jest negatywny. Historia kończy się sceną, w której Tyszkiewicz wściekły na cały świat ogląda Wiadomości TVP i klnie na czym świat stoi. 

Reasumując: senator czekał na wynik testu 11 godzin, nie mógł uczestniczyć w obradach, z gorączką biegał po lotnisku i przejechał się tramwajem. Widać również wyraźnie, że wyświetlenie sprawy chciał wykorzystać politycznie, bo post, którego treść dostępna jest TUTAJ  pełna jest jadu i przytyków do działań obecnej władzy. Tyle tylko, że de facto, Tyszkiewicz sam się pogrążył co szybko udowodnili mu internauci.

Poniżej wybrane komentarze:

 

 

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register