Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Inteligencja za szybką

Dawano dawno temu, za górami, za lasami. Za siedmioma górami i rzekami… Nie, nie, nie będziemy opowiadać żadnej bajki. Ale można początek tego felietonu, korzystając z tej bajkowej stylistyki nieco zmodyfikować. A zatem jeszcze raz.

W czasach kiedy nikt nie wiedział co to Google i nikt nie miał pojęcia, że powstanie Facebook. Kiedy jeszcze nikomu się nie śniło publikowanie idiotyzmów na Youtubie, a czasy smartfonów miały dopiero nadejść, ważący 1,5 tony komputer o poetyckiej nazwie „Deep Blue”, wygrał pierwszą partię szachów z Garim Kasparowem, szachowym geniuszem i najlepszym szachistą owych czasów. Był rok 1997.

Dzisiaj ledwie 23 lat później, pokolenie od dziecka bawiące się komputerami, obdarowane przy byle okazji smartfonami i tabletami, wkracza do gospodarki i poważnego życia politycznego. Technologiczna przepaść pokoleniowa nigdy w dziejach nie była tak gigantyczna. Większość dzisiejszych emerytów nie umie obsługiwać własnych telefonów, nie rozumie wielu zjawisk korzystających z funkcji on-line, a znaczny odsetek polityków, ma bardzo mgliste pojęcie o potencjale internetu i współczesnych systemach obsługi, gromadzenia i przekazywania danych.

No i przydarzyła się nam epidemia koronawirusa, która uzmysłowiła wspomnianą technologiczną pokoleniową przepaść. Jak się ona objawia zapytacie? A no tak!

Chciałem załatwić prolongatę recepty i wybrałem numer przychodni, w której ordynuje mój lekarz rodzinny. Miły głos w słuchawce oznajmił, że jestem 18 w kolejce. Powtarzał ten komunikat co kilka sekund, co jakiś czas zmniejszając moją kolejkową pozycję. Mniej więcej po 30 minutach zgłosiła się żywa sympatyczna pani, której przedstawiłem moje oczekiwania, a po 2 godzinach mój smartfon kliknięciem poinformował mnie, że na moim e-koncie pojawiła się e-recepta. Z tąż e-receptą poszedłem do apteki, gdzie nabyłem stosowne dla wieku i zdrowia leki.

Wracając z apteki, o której, dzięki internetowi, wiem, że moje leki są tam najtańsze w mieście, pomyślałem sobie o Garim Kasparowie i sztucznej inteligencji, która niegdyś ważyła 1,5 tony, a dzisiaj mam ją w 300 gramowym pudełeczku z szybką. I o tym, że suwając po niejpalcem, mogę znacznie ułatwić, a czasem i uprzyjemnić życie. Ale nie uniosłem się nad ziemię, bo ciążyłami świadomość, że służba zdrowia, od której jestem poniekąd uzależniony, często z racji wieku ludzi nią zarządzających,nie dosyć wyraźnie dostrzega współczesne możliwości technologiczne.

Bo wyobrażam sobie, że poprzez system czujników, jestem podłączony do sztucznej inteligencji on-line. Owa sztuczna inteligencja wyposażona w wiedzę najwybitniejszych światowych speców, stawia mi diagnozę on-line. I niech nikt mi nie wmawia, że nie ma stosownych czujników. I niech mi nikt nie wmawia, że gra w szachy jest mniej skomplikowana od stawiania medycznej diagnozy. Bo większość naszych dolegliwości, dla sztucznej inteligencji to po prostu pryszcz, a jedynie drobna ich część wymaga inteligencji ludzkiej. A rytuał czekania miesiącami w kolejce do lekarza specjalisty wynika z barier intelektualnych, a nie technologicznych.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.


Skomentuj przez Facebooka
You don't have permission to register