Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Sondy, sondaże i badania naukowe

Notatnik konserwatysty… nowoczesnego 23.03.19

Mnogość przeróżnych sondaży i sondażowni jest zjawiskiem tyleż charakterystycznym, co w gruncie rzeczy niebezpiecznym, choć przecież powszechnie akceptowanym, a i wykorzystywanym szeroko. Rola mediów wszelakich jako zamawiających, używających na różne sposoby i rozpowszechniających owe sondażowe wyniki, jest tu nie do przecenienia. Zatem (bum, bum!) uderzam się we własne piersi jako współwinny, ale też używający tych danych ze świadomością popartą rzetelną wiedzą socjologiczną, której garść spróbuję tu przywołać.

Rzecz w tym, że sondaże często różniące się diametralnie, zależnie od sondażowni i…zamawiających mają coś z sond, które są raczej zabawą, ale i z badań naukowych, które to nieudolnie naśladują. Ale przecież każdy kto tylko zechce posłużyć się zdrowym rozsądkiem i wiedzą może się łacno przekonać, że o owych rozbieżnościach decyduje metodologia, wykonanie i czas oraz koszt. Zatem dobór próby ilościowy (500,1000 czy więcej respondentów) i jakościowy (próba losowa czy reprezentatywna), sposób ankietowania (telefonicznie, internetowo lub bezpośrednio, względnie sposób mieszany), ale też konstrukcja ankiety i sposób liczenia. To są metodologiczne różnice dające wspomniane rozbieżne efekty, a nad wszystkimi tymi czynnikami unosi się niekontrolowana deklaratywność i matematyczny zgoła błąd statystyczny.

Ten ostatni zwłaszcza przy wynikach poniżej 10%. Np. przy próbce 1000 respondentów błąd statystyczny wynosi ok.3%, co oznacza w wypadku wyniku 6%, że to może być równie dobrze 9 jak 3%. A i tak roztropny socjolog powie Państwu, że tak akurat myśleli ludzie (respondenci) w tym właśnie momencie, kiedy przeprowadzano ankietę, i że w istocie warto śledzić tendencje w kolejnych sondażach. I tu pojawia się czynnik w miarę sprawiedliwy, bowiem notowania wysokie (lub niskie) mogą podziałać mobilizująco albo de – . A wątpliwości tego typu można mnożyć. Tak czy owak miłej zabawy.

PS. A’propos. Jako zdeklarowany admirator mądrości zawartej w przysłowiach ludowej proweniencji miałem ostatnio powody do satysfakcji nielichej. Weźmy np. to o odzywających się nożycach. Ledwie tydzień temu opublikowałem felieton o postmodernizmie powiatowym, a odezwały się i to jak!

fot. Pixabay

O autorze

Dziennikarz gorzowskiej redakcji Radia Zachód. Tel. 95 7204 791.

Dodaj komentarz