Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Sprzężenie zwrotne, powyborcze

Notatnik konserwatysty… nowoczesnego 301118

Z badań socjologicznych przeprowadzanych według naukowych, metodologicznych i uczciwych reguł wynika, że rodacy gremialnie nie mają poglądów politycznych (sic!), osobliwie zaś spójnych i ugruntowanych ideowo. Wielu to pewnie zdziwi, bowiem „gorące spory”, „walka” i „głębokie podziały polityczne”, ideowe, a nawet ideologiczne w naszym społeczeństwie wydają się być dyskursywną codziennością, choć przecież głównie medialną.

Podobnie zresztą jak ich „socjologiczny” monitoring wyrażany w dziesiątkach sondaży i sond przeprowadzonych przez trudne do zliczenia „pracownie”, „instytuty” i „ośrodki” najczęściej ukryte pod znanymi, (lub nie) skrótami, a jeszcze lepiej obcobrzmiącymi nazwami-nazwiskami (na wzór nie przymierzając Gallupa). Tyle, że te maszynki do produkcji aktualnych (sic!) słupków poparcia dla partii zwykle za nic mają zarówno metodologię badań jak ich rzetelność, o socjologii nie wspominając. Stąd moje dzisiejsze wyróżnienie dla badań naukowych, pogłębionych, rzetelnych, drogich i… mało kogo interesujących. Tym bardziej, że ich wyniki pokazują prawdę trudną i bezlitosną dla modnej dziś postpolityki, choć przecież nie tylko.

Zatem wyjaśniam od razu, że różnice i to często namiętne, wynikające jasno z odpowiedzi respondentów dotyczą ni mniej ni więcej tylko sympatii (często z pokaźną dawką emocji) politycznie, partyjnie i oczywiście personalnie ulokowanych. A to zdecydowanie nie to samo, co poglądy. Ten smutny obraz uzupełniają wynikające z badań konstatacje dotyczące nie tyle znajomości partyjnych programów, ale nade wszystko ich pamięciowego utrwalenia, o kapitalnym wszak znaczeniu w systemie demokracji przedstawicielskiej. Przepraszam za przypomnienie tych elementarnych przecież prawd.

Jeśli więc słabo interesujemy się ideami, ale też szczegółami programowymi (nie hasłami!) prezentowanymi przez partie i kandydatów oraz prawie wcale ich nie pamiętamy, to jak możemy zachowując minimum racjonalności i uczciwości je oceniać, po demokratycznej, kadencyjnej cezurze? Nawet nie pytam – do czego, nie mając de facto poglądów, możemy te programy porównać? Tak czy owak, sprawie poglądów politycznych zastąpionych gremialnie, jako się rzekło sympatiami (z gruntu mało racjonalnymi wszak) w kontekście interesów, w kolejności ważności – narodowych, wspólnotowych, terytorialnych lokalnie, rodzinnych (tak, tak!), a nawet naszych jak najbardziej indywidualnych należy się odrębny felieton. Tak jak nie przymierzając temu pseudosocjologicznemu biznesowi produkującemu seryjnie rzeczone słupki najczęściej na zamówienie (pro domo sua) mediów wszelakich.

Dziś, więc jedynie konstatacja natury ogólnej dotycząca tzw. postpolityki, która w formie zarówno ogólnopolskiej jak i lokalnej jest poniekąd odpowiedzią na … społeczne zapotrzebowanie. I tak owo sprzężenie zwrotne ma racjonalny (sic!) utrwalający się charakter, bez szans na jakiekolwiek zmiany. A może?

 

fot. Pixabay

O autorze

Dziennikarz gorzowskiej redakcji Radia Zachód. Tel. 95 7204 791.

Dodaj komentarz