Najnowsze

Napisz do nas

Jeśli chcesz by portal opublikował Twój tekst, skontaktuj się z redakcją.

Email
zachod24@zachod.pl

Telefon
+48 68 455 55 05

Adres
Kukułcza 1
Zielona Góra

Media społecznościowe

Kultura bezkarności

Notatnik konserwatysty… nowoczesnego 14. 11. 21

Sprawa odpowiedzialności politycznej, karnej ale też obywatelskiej i moralnej (społecznej i indywidualnej) wydaje się w demokracji nad wyraz istotna, a właściwie wręcz kluczowa. Jakkolwiek zatem definiować III RP w sensie ustrojowym to określenie ogólne związane z tą formą rządów parlamentarno- (większość) gabinetowych (koalicje etc.), dla porządku zasługuje na … akceptację wszystkich stron sceny politycznej, mimo  dziś wielu zaskakujących swą drastycznością (totalnością!) opinii prominentnych polityków opozycji. Natomiast brak owej odpowiedzialności, zarówno przez formę społecznego przyzwolenia, braku wymagań, obojętności i niepamięci (sic!),  jak obyczaju politycznego lub też po prostu braku zasad, czyli taki swoisty antonim do niej, to właśnie eufemistycznie brzmiąca kultura bezkarności.

 Każdy bowiem z wymienionych tu jej wymiarów powoduje rodzaj polityczno – społecznej erozji i chaosu, z którym mamy do czynienia bodaj od zarania III RP, a nawet  dużo wcześniej, z tym, że tolerowana przez lata całe już we „własnym domu” wystawia fatalne świadectwo nie tylko elitom politycznym III RP, ale też świadomości i mentalności obywateli, a w szczególności mediom jako całości. Medialnemu nieładowi III RP warto po raz kolejny, jako istotnemu segmentowi ( i sprawcy!) owego chaosu, niespotykanemu w żadnym cywilizowanym państwie i w tym kontekście poświęcić więcej uwagi. Natomiast historia owej „kultury bezkarności” od lat 80., a nawet wcześniej również warta jest choćby przypomnienia co niniejszym pod tym szyldem („kultura bezkarności”) obiecuję czynić systematycznie w kolejnych tygodniach. Natomiast dziś naruszając nieco zasady chronologii i wynikania poświęcę kilka zdań sytuacji tu i teraz, a zatem „gorącej” nad wyraz, używając (a jakże) niezawodnych w tzw. ostrożności procesowej, znaków zapytania.

Otóż na naszej wschodniej granicy z Białorusią koczują migranci (nie uchodźcy!) głównie z Syrii i Iraku, którzy od początku owej „przygody” uczestniczą świadomie (!)  w procederze nielegalnym (czyli przestępczym!) płacąc przemytnikom po kilka tysięcy euro. Fakt, że są zmanipulowani przez służby Łukaszenki, ma tu znaczenie drugorzędne. Świat medialny globalny wszak informuje o tej sytuacji od dawna i na różne sposoby. Żadną miarą też nie są to „ludzie biedni”, bo tacy koczują w obozach dla uchodźców np. w Libanie i tam można im pomagać (!) bez ryzyka naiwności i  politycznie motywowanego faryzeizmu. Jakim trzeba być zacietrzewionym ćwokiem, nieukiem, prostakiem i durniem żeby uwierzyć, że „Kaczyński nasyła na nich naszych mundurowych żeby ich mordowali”? A jakim trzeba być naiwniakiem (zacietrzewionym?) żeby uwierzyć, że celebryci na ogół zapatrzeni w siebie i swoje konta, gremialnie przejmują się losem „zwykłych, biednych ludzi”? Pani Szatan nie jest wszak żadnym wyjątkiem!

tekst: Andrzej Pierzchała
foto: Pixabay

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści publikacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Redakcja portalu zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady Społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.




You don't have permission to register